JQuery Cycle Plugin - Fade In Image

Aktualności - Serwis informacyjny

Miyszani Owiec w Koniakowie - fotorelacja

Baca rozpalił pierwszą watrę w kolybie - to znak, że w Beskidach wciąż płonie „Święta Watra – Ogień Żywy”, który rozpala świadomość niezwykłej tożsamości człowieka, do której ciągle trzeba wędrować… Nastał Nowy Rok - dla bacy, pasterzy oraz dla ich rodzin to dzień rozpoczęcia tradycyjnego kulturowego wypasu owiec – dzień Miyszanio Owiec. 

Jak co roku, początkiem maja, gazdowie – właściciele mniejszych i większych stad przyprowadzili swoje owce, by zespolić je w jeden kierdel i oddać  pod opiekę bacy Piotra Kohuta z Koniakowa oraz jego pasterzy. Miyszani Owiec  to czas, kiedy swoje święto mają owce, wychodzące z zimowych gazdówek na wspólny kulturowy wypas na halach górskich. Mówi się, że tam, gdzie zwierzęta pasterskie są uroczyście wyprowadzane – tam istnieje jeszcze wspólnota wsi oraz niezachwiana jest więź człowieka z przyrodą.

Tegoroczne uroczyste wyprowadzenie owiec na hale poprzedziła prezentacja dokumentów archiwalnych dotyczących sałaszu Rdzawka – to ważne dowody naukowe na to, że współczesny nam dzisiaj Koniaków powstał na bazie sałasznictwa – stałą wystawę zebranych i opracowanych przez panią Małgorzątę Kiereś dokumentów oraz historyczną mapę można zobaczyć w Centrum Pasterskim. Boże zapłać za tę pracę!

W przeszukiwaniu opracowań naukowych nie ustaje też baca Piotr Kohut - odnalazł wiele ciekawostek dotyczących zapomnianych już, a kultywowanych przez naszych przodków zwyczajów i obrzędów pasterskich. Jednym z nich był wyjątkowy strój specjalnie szyty na okoliczność Miyszanio Owiec -  to dwukolorowe nogawice  z białego i ciemnego sukna, takie też sprawił sobie na tegoroczne uroczystości baca z Koniakowa, by wszelkim tajemnicom i bacowskim czarom nadać właściwy bieg! Owce i ludzie wspólnie wyruszyli na beskidzkie hale!

Fotorealacja: Józef Michałek, Edward Krysta 

Poprzednia strona



Made by All Tech Support - Konrad Kopeć


Home Page

Total visits: 7942255
Online right now: 4


Donate